Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Rozmawiamy z Kingą Sochacką producentką projektu "CZOŁG///SAMBA", który jest jednym z głównych przedsięwzięć w ramach "Święta Wolności", które odbędzie się w Warszawie w dn. 4-5 czerwca.
Wyprowadzacie Państwo broń pancerną na ulice miasta. Co to za pomysł, do tego potrzebne są chyba jakieś pozwolenia?
Tysiące pozwoleń, zezwoleń, pozytywnych opinii. Nigdzie nie ma instrukcji, w której mowa jest o tym jakie zezwolenia trzeba uzyskać, aby impreza mogła się odbyć. Kiedy myślę, że mam już wszystkie, okazuje się, że powinnam mieć jeszcze zgodę biura X, a mi pozostały 2 tygodnie do imprezy. Wariactwo. Przydałaby się taka instrukcja dla organizatorów, aby swobodnie i bez stresu przechodzić przez kolejne etapy zgód i zezwoleń w ramach Urzędu Miasta. Taka instrukcja byłaby dużym ułatwieniem. Ale ogólnie, reakcje z jakimi się spotykam są pozytywne. Może dlatego, że jestem kobietą? Jak dzwonię do Komendy Stołecznej, słyszę, że dzwoni Pani od czołgu.
No ale broń pancerną?
Ta impreza będzie miała charakter parady?
Czy może Pani coś powiedzieć nam o autorze projektu Thomasie Harzemie?
Trzygodzinna impreza rozpoczyna się 4 czerwca o godzinie 19.00 na Placu Defilad. Czego możemy się spodziewać? Media informują o roztańczonych kobiet tańczących na rozgrzanych płytach czołgów? Zapowiada się gorąco.
Jest Pani animatorem kultury, ale również politologiem, mam pytanie do tej drugiej tożsamości. Czy nie wydaje się Pani dziwne celebrowania niedemokratycznych wyborów, w wyniku których m.in. Prezydentem RP został Wojciech Jaruzelski, który z lubością wyprowadzał wielokrotnie czołgi na ulicę polskich miast, na przykład w grudniu 1970 roku, czy chociażby w grudniu 1981 roku?
Komentarze
Brak komentarzy.