Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Hołownia przygląda się odwiecznym relacjom Boga z człowiekiem i udowadnia że tak zwani "racjonaliści" nigdy nie posiądą dowodu na istnienie bądź nie istnienie Boga.
Autor snuje opowieść o odwiecznej relacji Boga z człowiekiem rozważając po drodze argumenty ateistów, czy jak woli ich nazywać "racjonalistów". Dochodzi do interesujących wniosków - nigdy nie zdobędziemy naukowego dowodu na istnienie bądź nie istnienie Boga. Nie umiemy naszymi ograniczonymi umysłami sięgnąć tam gdzie nie było czasu, materii, po prostu nic nie było. A tak właśnie wyglądało "przed" - tam jest On.
Czy da się połączyć biblijne opowieści ze współczesną wiedzą na temat kształtowania się wszechświata, naszego układu planetarnego, Ziemi i życia na niej? Hołowni się udało - w interesującym obrazie przedstawiającym jego wizję powstania naszego świata. Ale przede wszystkim skupia się on na relacji Boga z człowiekiem.
Według autora Bóg Starego i Nowego Testamentu to jednak ten sam Bóg, tylko trzeba trochę pogłówkować, żeby to dostrzec. Przestrzega przed czytaniem Biblii literalnie. Jednym z przykładów jaki podaje jest scena z Abrahamem który na "rozkaz" Boga zamierza zabić swojego syna i zostaje w ostatniej chwili powstrzymany. Autor sprytnie pyta, czy jesteśmy pewni, że to Bóg wystawiał na próbę Abrahama? Na szczęście Szymon Hołownia nie zostawia nas z pytaniami bez odpowiedzi.
Po lekturze "Bóg - życie i twórczość", książki wydanej nakładem wydawnictwa ZNAK, zapomnimy o wdrukowanym w nas obrazie starca z brodą u którego boku siedzi młodzieniec z lokami, a nad nimi unosi się biały gołąb. Koniec z "Bozią" - ogłasza tą książką Szymon Hołownia.
Warto sięgnąć po tę pozycję jeśli chcemy spojrzeć na sprawy wiary świeżo i bez kompleksów.
Komentarze (9)
O były kochanek Madzi Mołek napisał książkę!
[tyle się nagadał, że seksu nie można uprawiać przed ślubem, aż mu się puszczalska do rodziny dostała, bo zaciążyła, cały tvn się z niego śmieje. Tak poleciała na jego kasę, że aż zaciążyła.]
[staje z jakąś puszczalską się wozi]
-żenada... ludzie chyba zapomnieliście, że wasze wypowiedzi świadczą o was nie, o nim...
@zaniepokojona: a teraz puszczalska Anka BMW się wozi z szeroką otwartą katolicką dupą, nowy rodzaj sponsoringu?
@Anka: a co to za małżeństwo oparte na oszustwie, nawet się nie mężem podnieciła tylko BMW jego kuzynka
tyle się nagadał, że seksu nie można uprawiać przed ślubem, aż mu się puszczalska do rodziny dostała, bo zaciążyła, cały tvn się z niego śmieje. Tak poleciała na jego kasę, że aż zaciążyła.
@www: są plotki, że dzieko mołek, to dziecko hołowni, podobno w bieszczadach je sobie zmajstrowali jak byli razem na urlopie a tewn jej prawniczek to tylko przykrywka
to on w ogóle potrafi pisać? ja myślałam, że on czytać nie potrafi, taki błazen z tvn
naprawdę żenada, to chyba skutek, że z głupimi paniami się zadaje, staje z jakąś puszczalską się wozi
czy on tworzy jakąś sektę? ta książka jest strasznie dziecinna, on jest chyba mało mądry, żeby takie książki pisać