Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Powszechnie wiadomo, że zapraszanie do swojego mieszkania osób nieznanych, albo znanych niezbyt dobrze może się zakończyć kłopotami. Powinien był o tym pamiętać mieszkaniec Grodziska Mazowieckiego, który spotkał pod sklepem pewną kobietę.
Fot. sxc.hu Filiżanka herbaty Z niewiadomych przyczyn mężczyzna zaprosił Annę O. do swojego domu wraz z jej trzema kolegami. Mieli się świetnie bawić w towarzystwie alkoholu. Okazało się jednak że przypadkowi goście mają trochę inne plany wobec imprezowicza. W pewnym momencie obezwładnili ofiarę, a następnie uciekli z jego mieszkania wraz z pieniędzmi i telefonem komórkowym.
Poszkodowany zgłosił sprawę policjantom. Sprawa niby prosta, ale okazało się, że mężczyzna nie potrafił podać żadnych konkretnych informacji na temat napastników. Nawet kobietę znał tylko z imienia.
Kryminalni zabrali się do pracy i po pewnym czasie wytypowali prawdopodobnych bandytów. Do mieszkania Anny O. i Zenona K. dwa zespoły funkcjonariuszy wkroczyły niemal dokładnie w tym samym czasie. Wkrótce później zatrzymano kolejne dwie osoby, który wypatrzono kręcące się pod domem członkini grupy.
Zarzuty zostaną im przedstawione jak Anna O.i dwaj inni mężczyźni wytrzeźwieją, bo mieli od 2,5 do 3 promili alkoholu we krwi. Grozi im nawet 12 lat więzienia.
Uważajcie drodzy imprezowicze z kim się chcecie bawić. Opisane zdarzenie jest bardzo charakterystyczne, ale niebezpieczne sytuacje nie muszą wcale wyglądać tak jednoznacznie. Zalecenie ostrożności dotyczy wszelkiego rodzaju sytuacji w której nagle zaczynamy się bawić z nieznanymi nam ludźmi, a rozluźnieni pod wpływem pozytywnych emocji i alkoholu tracimy poczucie rzeczywistości.
Komentarze
Brak komentarzy.