Poradzieckie nieruchomości w Warszawie

t.w., 2010-05-12 15:25

Jednym z najbardziej widocznych symboli nieuregulowania pozostałości polskiej zależności od Rosji jest kilkanaście nieruchomości warszawskich nadal kontrolowanych przez agendy tego państwa.

 Na alei Szucha opuszczone ruiny sąsiadujące bezpośrednio z budynkami Ministerstwa Spraw Zagranicznych, od lat kłują w oczy mieszkańców stolicy, pokazując bezradność władz samorządowych i centralnych. Rzecznik MSZ powiedział eKjW, iż w najbliższym czasie nastąpi kolejna runda rozmów mających rozwiązać ten problem. Czy aura historycznego pojednania między Warszawą i Moskwą, która zapanowała po tragedii 10 kwietnia 2010 roku znajdzie odzwierciedlenie w ostatecznym załatwieniu sprawy poradzieckich nieruchomość w mieście stołecznym?

 Cała sprawa początek swój wzięła od asymetrycznej wymiany nieruchomości w Moskwie i Warszawie w połowie lat 70 -tych. Polacy warszawskie nieruchomości przekazali, niestety bez wzajemności. Do dziś Instytut Adama Mickiewicza w rosyjskiej stolicy gnieździ się pomieszczeniach administracyjnych ambasady RP (http://kulturapolshi.ru/). Po zmianie systemu ekonomiczno-politycznego w Polsce opisywane nieruchomości stały się enklawą „starego”. Rosjanie nie płacili czynszu, który tylko w latach 90 -tych wyniósł kilkanaście milionów dolarów. Wynajmowali również (w trybie bezprzetargowym) kontrolowane przez siebie nieruchomości. Słynne „szpiegowo” przy ulicy Sobieskiego, czy gmaszysko na rogu al. Szucha i Litewskiej stoją puste. Jego jedynymi gośćmi są młodzi amatorzy nocnych rajdów po opuszczonych budynkach w centrum miasta. O jakiej skali mówimy niech zaświadczy fakt, iż tylko nieruchomość przy ulicy Bobrowieckiej składa się z ponad 80 mieszkań! Wielkość kontrolowanych przez Rosjan gruntów stołecznych to prawie 9 hektarów. Działania Urzędu Ochrony Państwa z lat 90-tych polegające na podnajęciu „pod przykrywką” radzieckich nieruchomości i tym samym przejęcie nad nimi kontroli przez państwo polskie spaliły na panewce i już dawno zostały zapomniane. Warszawa od dwóch dekad traci znaczne przychody, które mogłyby zasilić budżet miasta z racji dochodów z najmu i dzierżawy, podatków od nieruchomości czy w końcu sprzedaży superatrakcyjnych gruntów. Aktualnie korzyści z zarządzania opisywanymi nieruchomościami czerpie rządowa Federalna Agencja ds. Zarządzania Majątkiem Państwa (http://www.rosim.ru/). Jak duże są zobowiązania finansowe rosyjskiej agencji zarządzającej nieruchomościami wobec miasta w roku 2010? Czy mamy szansę na odzyskanie choćby części wierzytelności, o tym urzędnicy miejscy milczą.

Na chwilę obecną przedmiotem sporu jest 11'ście nieruchomości w obrębie Miasta Warszawy, czyli kilkadziesiąt tysięcy metrów kwadratowych, często zwyczajnie opuszczonych i niszczejących, a mimo tego i tak w związku z ekskluzywnymi lokalizacjami są warte setki milionów złotych. Mowa tu o znanych warszawiakom adresach takich jak: ul. Belwederska 49, ul. Belwederska 25, ul. Beethovena 3, ul. Sobieskiego 100, ul. Kielecka 45, ul. Bobrowiecka 2b, ul. Ostrobramska 101, ul. Połczyńska 10, Al. Szucha 7Al. Szucha 8, Al. Szucha 17/19. W lutym bieżącego roku eKjW zwrócił się do Urzędu Miejskiego z pytaniem o to jak wygląda proces odzyskania przez państwo polskie lub jej obywateli wzmiankowanych budynków. Pani Kinga Ciesielska z Wydziału Prasowego Urzędu m.st. Warszawy odpowiedziała nam „Nieruchomości warszawskie zarządzane przez agendę rządu Federacji Rosyjskiej (...) są zbywane, oddawane w użytkowanie, dzierżawę lub najem, przedstawicielstwom dyplomatycznym  na podstawie ustaw, umów międzynarodowych lub powszechnie obowiązujących zwyczajów międzynarodowych przez Ministra Skarbu Państwa”. Działania opisywane dokonują się na zasadzie wzajemności. Nie udało nam się ustalić jaki status prawny posiadają poszczególne nieruchomości, wiadomo jednak, iż o jakiejkolwiek adekwatnej wzajemności w kontekście wymiany nieruchomości między Moskwą i Warszawą nie może być mowy. Jednocześnie Pani Ciesielska zasygnalizowała, iż „w celu ostatecznego uregulowania sytuacji prawnej nieruchomości zajmowanych na cele dyplomatyczne przez Federację Rosyjską i inne podmioty zagraniczne, obecnie z inicjatywy Ministerstwa Spraw Zagranicznych, prowadzony jest kolejny etap konsultacji na szczeblu międzynarodowym”. Przedmiotem negocjacji są jedynie  budynki wymienione na początku artykułu. O losach wszystkich nieruchomości warszawskich kontrolowanych przez ZSSR, a później FR urzędnicy miejscy milczą. W sprawie historii nieruchomości kontrolowanych przez Rosjan w latach dziewięćdziesiątych, które przeszły pod kontrolę prywatnego biznesu media i urzędy lata temu spuściły tajemniczą kurtynę milczenia. Z informacji Urzędu Miasta dowiedzieliśmy, iż sprawę „rosyjskich nieruchomości” jest rozwiązywana na poziomie dyplomatycznym. Zwróciliśmy się zatem do polskiego MSZ. Pan Rafał Sobczak z Biura Rzecznika Prasowego MSZ poinformował, że „w niedługim czasie odbędzie się kolejna runda polsko-rosyjskich konsultacji w sprawie nieruchomości, w toku których strona polska zwróci się o zgodę strony rosyjskiej na wydanie tej nieruchomości". Co do części opisywanych budynków obowiązują prawomocne wyroki Sądu Okręgowego w Warszawie nakazujące rosyjskiej agencji zarządzającej nimi wydania ich właścicielom. Taką sytuację mamy np. w sytuacji ruiny przy Alei Szucha 17/19. Mimo, iż w sposób formalnie poprawny wyrok polskiego sądu został przekazany Rosjanom, sprawują oni nad wzmiankowanym budynkiem nadal całkowitą kontrolę. W związku z tym, iż jak mówi nasz MSZ „nieruchomość była użytkowana przez Federację Rosyjską dla celów dyplomatycznych. Dlatego przejęcie jej przez właścicieli może nastąpić dopiero po jej wydaniu przez Federację Rosyjską, ponieważ jest ona chroniona immunitetem dyplomatycznym wynikającym z Konwencji Wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych".

Komentarze

Brak komentarzy.

Imię/nick:

Komentarz:

  Akceptuję warunki polityki prywatności.

 

Prepaider - tańszy telefon na kartę

Skorzystaj z naszej aplikacji

Nie przegap

Słówko dnia

Dadaizm
(fr. Dadaisme od dada bezmyślne skojarzenie dźwięków) prąd w sztuce i literaturze, który powstał w okresie I wojny światowej na terenie Szwajcarii i Francji a wygasł w połowie XX wieku. Był on anarchistycznym protestem przeciw burżuazyjnej kulturze i moralności. Do najwybitniejszych przedstawicieli tego gatunku należeli T. Tsara, R. Huelsenbeck, H. Ball

Ostatnie wypowiedzi

reklama

Komentowane

Plusożercy

W obiektywie

  • Festiwal Salsy w obiektywie (foto) cz. 3
  • X-lecie IPN (foto)
  • Miedwiediew i Wulff w Warszawie (foto)
  • Święto Niepodległości w obiektywie (foto) cz.1
  • Taneczne walentynki (foto)
  • Wyścigi gokartów w Warszawie cz.1 - fotoreportaż bez komentarza
  • „Światełko do nieba” podczas WOŚP (foto)
  • Tour de Pologne 2010 - fotoreportaż bez komentarza cz.2
  • Centrum Nauki Kopernik
  • Warszawiak w USA (foto) cz.1
  • Magia Kryminalistyki (foto)