Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Wolną amerykankę jaką uprawiają kierowcy na chodnikach dla pieszych usprawiedliwia się często brakiem możliwości rozwiązania w inny sposób problemu parkowania. Tymczasem powstaje pytanie, czy pieszego powinny interesować problemy kierowcy skoro on dba tylko o swoją wygodę? Może czas aby Miast w sposób zdecydowany i jednoznaczny wprowadziło ład na warszawskich chodnikach?
Z drugiej strony obecna sytuacja może w jakiś sposób świadczyć o kondycji naszego społeczeństwa. Egoizm, "chamstwo", czy brak wyobraźni? Brak odruchu zakłopotania czy zawstydzenia na myśl o tym, że swoim działaniem utrudnimy znacząco życie innym ludziom może być związany z brakiem wykształconego odruchu myślenia o czymś więcej niż koniec własnego nosa. Może być też tak, że znając konsekwencje swojego czynu ignorujemy jego etyczny aspekt dając wyraz swojej niechęci do zdrowego podejścia dla zgodnego współżycia społecznego. Wydaje się jednak, że najczęstszym powodem jest zwyczajny brak wyobraźni.
Dlatego warto edukować i warto apelować do kierowców, aby zrozumieli że wybór jakiego dokonali poruszając się samochodem w rejon miasta gdzie są trudności z prawidłowym parkowaniem nie może być przez nich przerzucany na osoby trzecie. Pieszy im niczym nie zawinił, a chodnik jest jego domeną a nie czterech kółek. Warto szanować się nawzajem bo to zawsze w ostatecznym rozrachunku wraca do nas zwielokrotnione.
Komentarze
Brak komentarzy.