Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
W listopadzie 1940 roku, kilkadziesiąt ulic Północnej Dzielnicy Warszawy, zamieszkałych w większości przez Żydów, na rozkaz okupanta odgrodzono od reszty miasta.
Ulicami Warszawy biegnie specjalnie oznaczona w płytach chodnikowych linia Getta Warszawskiego. Mur dzielący miasto na część „aryjską” i żydowską ostatecznie wyrósł do wysokości trzech metrów, był długi na 18 km. Z zamkniętej dzielnicy wypędzono około 113 tys. Polaków, przesiedlono zaś Żydów z innych dzielnic, następnie do Warszawskiego getta przywożono ludzi z innych miast oraz w końcu z państw okupowanej przez Niemców europy.
Do dnia dzisiejszego zachowały się zaledwie dwa fragmentu muru getta, przy ulicach Siennej 55 i Złotej 62 (na zdjęciu), mimo tego wydaje się, iż historia warszawskiego getta jest nam znana relatywnie dobrze w porównaniu z innymi „żydowskimi dzielnicami” zorganizowanymi w europie przez Niemców i ich sojuszników. W okupowanej europie było 412 gett, w tym prawie wszystkie w w „byłej Polsce”.Przedwojenna Warszawa wraz z Nowym Jorkiem były w owym czasie największymi wielkomiejskimi skupiskami ludności żydowskiej, zgodnie więc z szatańską logiką Niemców, również getto Warszawskie przebrało największe rozmiary. Powstało 12 października 1940 roku, rok po zakończeniu Wojny Obronnej. Na 400 hektarach miasta skupiono w szczytowym punkcie około 460 tyśs.ludzi, badania statystyczne wykazały iż na km2 kwadratowym żyło tam do 127 tys. mieszkańców (aktualnie w Polsce mamy gęstość zaludnienia kształtuje się na poziomie 123 os. / km2). Getto znajdowało się na części ogromnego placu na którym dziś znajduje się Pałac Kultury i Nauki, zamykał je Plac Bankowy, ulica Stawki. Istniało Getto małe i duże połączone drewnianym mostem zbudowaną nad ulicą Chłodną.
Głód
Immanentną cechą życia w getcie, od samego początku jego istnienia,był głód. Dzienny przydział żywności „kartka na życie”, którą trzeba było wykupić ,zatem nie wszyscy jedli nawet to, zaspokajał 10 % potrzeb. Prawie cały dzień zajmowała próba zdobycie jedzenia, czy mówiąc inaczej „przeżycie do dnia następnego”. W 1941 roku w getcie zmarło z głodu 100 tys., co czwarty z zamkniętych tam ludzi, dla przykładu we wzmiankowanym roku na miesięczny przydział chleba wynosił 2 kg na osobę. Według relacji tych którzy przeżyli, nocami nad zaciemnionym gettem unosiły się stale krzyki cierpiących z głodu ludzi. Z braku jedzenia ludzie sprzedawali wszystko co mieli, na ulicy Gęsiej istniał wielki bazar rzeczy używanych. Ludzie majętni mogli posilać się w kilku restauracjach, bo i takie były, sprzedawany na straganie chleb zawsze przykryty był siatką aby obronić go przez rozszalałymi z głodu ludźmi. Jak więc było możliwe, iż wszyscy nie umarli z głodu, co było niewątpliwie celem Niemców?. Według historyka holokaustu Pawła Szapiry problem dostarczania żywności z „aryjskiej strony”, inaczej mówiąc stosunków polsko-żydowskich nie jest całkowicie opisany. Związku z ilością dostarczanego jedzenia, musiał to być znakomicie zorganizowany system przemytu, do dziś w wielu przypadkach nie wiemy kto i jak w nim funkcjonował. W gettcie istniał zespół naukowy który prowadził nieukończony projekt naukowy zatytułowany „Choroba głodowa”, jego członkowie zostali wywiezieni do Treblinki. Umarli z głodu leżeli dziesiątkami na ulicach przykryci gazetami.
Życie codzienne w gettcie
Na zdjęciach z getta widzimy tłumy na ulicach, wynikało to min. z bezprecedensowego zagęszczenia, życie na ulicy tętniło, w wielu jego aspektach było one bujniejsze niż po polskiej stronie, np. jeśli chodzi o funkcjonowanie partii politycznych. Celem, który przyświecał założeniu getta było zniszczenie zamkniętej w niej ludności żydowskiej, była ona prawie całkowicie wyizolowana. Powyższe, oraz fakt iż Niemcy zakładali iż Żydzi nie są w stanie zorganizować skutecznych form oporu umożliwił partii politycznych, po „aryjskiej” stronie zakazane. Działały tam zatem żydowskie partie polityczne funkcjonujące w II RP, poprzez największy Bund, Polską Partię Socjalistyczną, Poale-Syjon czy w końcu komunistów ( ich zawsze silne wpływy wyraźnie wzrosły po wybuchu wojny między ZSRR a III Rzeszą). Ze względów organizacyjnych Niemcy pozwolili na funkcjonowania samorządu żydowskiego, w tym tekście nie będzie mowy o tej ważnej części życia w gettcie, z wyjątkiem jednego wspomnienia, panowała „Powszechna pogarda, zimna nienawiść, żądza zemsty, wstręt każdego uczciwego człowieka w stosunku do Gminy, Wydziału Zaopatrzenia, Kwaterunkowego i Zatrudnienia, a przede wszystkim do policji – oto uczucia wszechwładne, władające masami”.Wydaje się, iż w gettcie sprawdził się paradoks iż w „wiezieniu” ludzie stają się w jakimś sensie wolni. W związku z tym ,iż Niemcy rzadko i bardzo niechętnie wystawiali dokumenty umożliwiające wejście do getta, sami zaś bojąc się chorób zakaźnych w zasadzie tam nie wchodzili (wyjątkami były „mordercze rajdy” np. w nocy z 17 na 18 kwietnia 1942 grupa Niemców po wjeździe do żydowskiej dzielnicy zabiła 142 osoby), mieszkańcy getta żyli w głębokiej izolacji. Nie znaczy to jednak iż była to izolacja absolutna. Codziennie przez bramy getta wchodzili i wychodzili ludzie, wnosili oni informacje które błyskawicznie rozchodziły się wśród zamkniętej społeczności, Niemcy nie uświadamiali sobie jak dobrze poinformowana była ludność żydowska. Wiadomości o okupowanej europie przywozili przesiedlani z niej Żydzi, po czerwcu 1941 roku zaczęto przywozić tu również ludność żydowska ze wschodu.
Codziennie przez teren getta przejeżdżały dwa tramwaje, zatem ludzie z zewnątrz obserwowali i wiedzieli co się dzieje w środku, pozostały świadectwa literackie tych sytuacji min. Jarosława Iwaszkiewicza, Marii Dąbrowskiej czy Zofii Nałkowskiej. W gettcie funkcjonowało pięć teatrów, znaczna ilość restauracji i kabaretów, mówi teatrolog Anna Mieszkowska . W „żydowskiej dzielnicy” zamkniętych zostało dużo znanych aktorów żydowskiego pochodzenie. W kawiarni „Cafe Sztuka” na ulicy Leszno można było usłyszeć śpiewającą przedwojenny lub już gettowy repertuar Wierę Gran (Weronika Grynberg) której akompaniował Władysław Szpilman (na jednym z występów na widowni była Irena Sendlerowa). Ułamek najbogatszych mieszkańców getta w dobrze zaopatrzonych restauracjach słuchało np. „Kwiatów Polskich” Juliana Tuwima. Kontrasty były ogromne, kobiety w wieczorowych kreacjach i umierający z głodu ludzie, klika metrów dalej. Kwitł handel wymienny który koncentrował się na rynkach. Istniało szkolnictwo podstawowe, średnie, i wyższe w formie tajnych kompletów. Wydawano ponad 50 gazet, powstały spontanicznie organizacje samopomocowe, działał słynny Dom Dziecka prowadzony przez dr Korczaka. Funkcjonowały szpitale, enklawą do pewnego momentu była przeniesiona na teren getta szkoła pielęgniarska (przed wojną znajdowała się ona przy żydowskim szpitalu na ulicy Czystej). We wzmiankowanej szkole dziewczęta ubrane w różowe mundurki, tak bardzo wyróżniające się w szarzyźnie getta, wysłuchiwały wykładów, zdawały egzaminy i pomagały w szpitalu przy ulicy Mariańskiej. Pomoc medyczna miała bardzo specyficzny charakter, w gettcie nie było leków, choroba wiązała się z praktycznie pewną śmiercią. Kilka dni po zamknięciu getta w listopadzie 1940 roku zaczyna funkcjonować „konspiracyjny zespół badawczo- dokumentacyjny "Oneg Szabat"(Radość Soboty). Jego twórca, historyk Emanuel Ringelblum zgromadził koło siebie zespół literatów, dziennikarzy, naukowców celem dokumentowania wszelkich wytworów kultury materialnej i duchowej getta. Dziś „archiwum Ringelblum” wpisane jest przez UNESCO na Listę „Pamięć Świata”, która zawiera najważniejsze dokumenty wytworzone przez naszą cywilizację, jest wyjątkowym świadectwem tego co wówczas działo się z Żydami, zawiera ono min. socjologiczne badania dzieci z getta, przeterminowane kartki na chleb, listy, zarządzenia, pamiętniki, żydowską prasę konspiracyjną czy programy teatralne. Sytuacja pogorszyła się wraz z wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej, wprowadzono zaciemnienie, bardziej restrykcyjną godzinę policyjną, coraz część odcinano dopływ prądu, nie było ogrzewania. Niemcy rozbudowali system kontroli zmuszając część mieszkańców do wzajemnego donoszenia na siebie.
Likwidacja getta
Getto i ludzi w nim zamkniętych nie zniszczono w jednym czasie, było zbyt duże. Wywożenie do obozów zagłady rozpoczęło się 22 lipca 1942, do końca roku wywieziono około 300 tys. mieszkańców. Żydowska i łotewska policja wyłapywała ludzi i dostarczała ich na znany dziś na całym świecie Umschlagplatz. W kwietniu 1943 roku Niemcy pod dowództwem Jurgena Stropa zaczęli całkowicie niszczyć getto, po złamaniu oporu garstki straceńców, który trwał około miesiąca, wymordowano pozostałych przy życiu.
Kilka dni temu, 10 maja na odbywającym się w Toronto festiwalu filmów dokumentalnych „Hot Docs” główną nagrodę otrzymał "A Film Unfinished" izraelskiej reżyserki Yael Hersonski. Film powstał na bazie niedokończonego nazistowskiego filmu propagandowego pokazującego zamożnych Żydów z warszawskiego getta, którzy radośnie korzystają z życia, nie zauważając martwych ciał które ich otaczają. W nagrodzonym dokumencie można zobaczyć wypowiedzi ludzi, którym udało się przeżyć getto oraz niemieckiego operatora, który 70 lat temu stał za kamerą.
Komentarze
Brak komentarzy.