Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Paul Hutton, czterdziestoletni ojciec czwórki dzieci został zatrzymany przez policje miasta Essex, gdy poruszał się samochodem-zabawką będąc pod wpływem alkoholu.
Maksymalna prędkość pojazdu pozwalała na swobodne wyprzedzenie go przez przechodniów. To jednak nie powstrzymało policjantów przed konfiskatą samochodu i skierowaniem sprawy do sądu.
Pan Hutton, który jest byłym inżynierem RAF, a obecnie studiuje inżynierię elektryczną w Instytucie Colchester twierdzi, że samochód jest projektem jaki przygotowywał wraz z synem, który uczestniczy w kursie dla mechaników samochodowych. - Gdy pojazd został ukończony nie mogłem się powstrzymać przed jego wypróbowaniem - twierdzi pechowy amator napojów wyskokowych.
Sędziowie postanowili ukarać go surowo i zakazali na trzy lata prowadzenia samochodu, ponieważ okazało się, że był już w ciągu ostatnich 10 lat przyłapany na jeździe pod wpływem alkoholu. - Nie jestem nieszczęśliwy z powodu wymierzonej mi kary, a jedynie trochę zaskoczony - skomentował zainteresowany.
Z jednej strony można uznać, że to przesada, ale z drugiej prowadzenie czegokolwiek pod wpływem alkoholu nie jest najmądrzejszym pomysłem. Oczywiście nikomu specjalnej krzywdy swoim pojazdem Pan Hutton zrobić raczej nie mógł, ale jeśli spojrzymy na tę sytuację z punktu widzenia innych uczestników ruchu drogowego to może się okazać, że teoretycznie mógł być przyczyną wypadku. A to powinno wystarczyć.
Komentarze (1)
bardzo dobrze, bo czy to zabawka czy duży samochód żaden kierowca pod wpływem alkoholu nie powinien wsiadać do samochodu