Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Świadectwo maturalne wydaje się być czymś tak podstawowym, że trudno sobie wyobrazić żeby ktoś go nie miał, a jeszcze trudniej że chciałby kupić podrobiony dokument. Tymczasem sprzedaż fałszywek okazała się być intratnym interesem.
Fot. mat. pras. KSP W Polsce jest obowiązek nauki do 18 roku życia. Nie ma jednak obowiązku podchodzenia czy też zdawania egzaminu dojrzałości. Skutkuje to co roku niewielkim odsetkiem osób które wprawdzie kończą edukację, ale bez uzyskania dyplomu maturalnego. Młodym ludziom wydaje się, że nie posiadanie matury nie będzie aż tak kłopotliwe jak mogłoby się wydawać. Tymczasem życie okazuje się bardziej wymagające.
Tam gdzie jest popyt przeważnie pojawia się też podać. Raptem 1,5 tysiąca złotych kosztowało świadectwo ukończenia liceum dla dorosłych i matura. Fałszerze ogłaszali się w internecie i najwidoczniej interes kwitł bo byli do tego całkiem dobrze przygotowani. Jedyne czego potrzebowali od klienta to zdjęcie, dane do wpisania na dokumentach oraz przekazania określonej kwoty pieniędzy.
Funkcjonariusze policji rozpracowujący tę sprawę zastawili zasadzkę w którą wpadła para handlarzy podrobionymi dokumentami. W ręce policjantów wpadła 25-letnia Emilia I. oraz 27-letni Tomasz G., którzy posiadali przy sobie kilka fałszywych dokumentów oraz pieczątkę. Część druków była już wypełniona, a pozostałe czyste.
To jednak nie był koniec sprawy. Kryminalni z Mokotowa z uporem dążyli do zatrzymania także osoby dostarczającej handlarzom nielegalny towar. Tym razem także odnieśli sukces zatrzymując 39-letniego Piotra P. u którego zabezpieczyli kilka świadectw. Po przeszukaniu jego domu pod Warszawą znaleziono czyste dokumenty przygotowane do wysyłki oraz okrągłe pieczęci szkół wraz z pieczęciami dyrektorów. Otrzymał dozór policyjny wraz z przedstawieniem zarzutów fałszowania dokumentów.
Policjanci podejrzewają, że grupa działała od dłuższego czasu. Nie wykluczone jest, że Piotr P. dostarczał fałszywe dokumenty także innym handlarzom. Teraz grozi im wszystkim do 5 lat pozbawienia wolności. Zagrożeni są także nabywcy, którzy posłużyli się kupionymi świadectwami przedstawiając je na przykład przy rekrutacji na uczelnię wyższą lub podczas rekrutacji do pracy.
Komentarze
Brak komentarzy.