Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Po zaledwie 30 godzinach od zdarzenia ujęto mężczyznę, który najprawdopodobniej jest sprawcą śmiertelnego postrzelenia mężczyzny w Jankach. Do strzelaniny doszło 2 dni temu.
Fot. mat. pras. KSP Policja złapała przestępcę W ostatni poniedziałek, 8 listopada, doszło do dramatycznych wydarzeń w podwarszawskich Jankach. Około godziny 14-tej postrzelono 45-letniego mężczyznę, który zmarł w wyniku odniesionych ran. Do komendy stołecznej policji prawie natychmiast wpłynęła informacja o tym zdarzeniu i zostały na miejscy wysłani funkcjonariusze.
Zarządzono policyjną obławę. Patrolowano drogi i z powietrza policyjny śmigłowiec monitorował okolicę. Śledztwo przejęły grupy dochodzeniowo-śledcze a także prokuratorzy. Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Pruszkowa, wydziału terroru i zabójstw komendy stołecznej policji oraz miejscowa prokuratura.
Zabezpieczono ślady pozostawione na miejscu zdarzenia w tym łuski z broni. Przeszukano okoliczny teren. Ustalono świadków i rozpoczęto zbieranie informacji. Bardzo szybko policjanci poznali dane osoby, która najprawdopodobniej strzelała oraz markę samochodu, którym miał odjechać morderca.
Postanowiono o ścisłej współpracy z mediami za których pośrednictwem opublikowano komunikat z prośba o informacje na temat poszukiwanego. Napływające informacje i zeznania świadków pozwoliły ustalić miejsce w którym sprawca porzucił toyotę celicę. W jego wnętrzu znaleziono wiele śladów, które pozostawiła osoba lub osoby które mogły mieć coś wspólnego ze strzelaniną.
Rozpoczęło się tropienie przestępcy. Ślady wskazywały na to, że skierował się do okolicznych domów na terenie powiatu pruszkowskiego. Wreszcie anonimowy telefon skierował policjantów we właściwe miejsce, czyli na teren kompleksów leśnych niedaleko Raszyna.
Policjanci rozpoczęli akcję i zatrzymali kręcącego się po lesie mężczyznę odpowiadającego rysopisowi. Był kompletnie zaskoczony. Nie znaleziono przy nim broni. Po przewiezieniu na komendę ustalono, że jest to 30-letni Erik A., który obecnie przebywa w policyjnym areszcie.
W związku z tą sprawą zatrzymano również 38-letniego obywatela Bułgarii, który może mieć coś wspólnego ze sprawą zabójstwa. Trwa wyjaśnianie zajścia w Jankach i ustalanie roli jaką w nim odegrali zatrzymani mężczyźni. Od strzelaniny minęło zaledwie 30 godzin.
Komentarze
Brak komentarzy.