Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Funkcjonariusze Straży Granicznej ze zdumieniem spostrzegli zarys głowy krokodyla podczas prześwietlania bagażu obywatela Ukrainy.
Fot. mat. pras. Straży Granicznej Spreparowany krokodyl na Okęciu Oczywiście spieszymy z zapewnieniem, że to nie był przypadek transportu żywego krokodyla. Chodziło o spreparowanego. Powstał jednak problem, ponieważ przy przekraczaniu granic Unii Europejskiej trzeba mieć zezwolenie w przypadku takiego właśnie przedmiotu, szczególnie jeśli dotyczy gatunku chronionego.
Całemu zamieszaniu winny jest obywatel Ukrainy, który leciał tranzytem przez Polskę z Hanoi do Kijowa. Oświadczył, że kupił krokodyla jako prezent dla znajomych na Ukrainie i dlatego przewoził go w swoim bagażu.
W Wietnamie z łatwością można kupić tego typu upominek. Spreparowane krokodyle są powszechnie oferowane do sprzedaży. Najwidoczniej turysta nie miał świadomości tego, że naraża się na poważne kłopot.
Ukrainiec nie miał wspomnianych już zezwoleń, więc naruszył ustawę o ochronie przyrody. Grozi mu grzywna lub kara do pięciu lat więzienia.
Straż Graniczna przygotowuje odpowiednią dokumentację, którą następnie przekaże prokuraturze. Mężczyzna po przesłuchaniu podjął dalszą podróż.
Komentarze
Brak komentarzy.