Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Policjanci rozwiązali zagadkę kradzieży, która aspirowała do najpoważniejszego tego typu przestępstwa w roku. Chodziło o ponad milion złotych w złotych sztabkach.
Fot. mat. pras. KSP Sztabka złota Łupem złodziei miało paść 7 kilogramów złota o wartości 1,1 miliona złotych. Na szczęście śródmiejscy policjanci rozpracowali misterny plan przestępców.
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia kradzieży do której miało dojść na ulicy Wspólnej. Zgłaszający zdarzenie mężczyzna twierdził, że podczas ładowania towaru kilkaset metrów od firmy ktoś przystawił mu jakiś przedmiot do pleców i zakazał odwracania się. W wyniku działań sprawców miało zniknąć 7 kilogramów złota.
Do rozpracowania tej sprawy skierowano kilka załóg policyjnych specjalistów. Na miejscu zdarzenia użyto psa tropiącego. Jednak nie udało się uzyskać jakiś wymiernych efektów.
Policjanci postanowili przeanalizować niezwykle szczegółowo informacje jakie uzyskali od pokrzywdzonego. Wkrótce na jaw zaczęły wychodzić drobne nieścisłości prowadzące do wniosku, że pokrzywdzony tak naprawdę mógł być przestępcą. Rozpoczęły się poszukiwania jego wspólnika, który odebrał złoto.
Po kilku godzinach funkcjonariusze wpadli na trop 30-letniego Anotniego S., który został zatrzymany w chwili gdy wychodził z siłowni przy ulicy Grzybowskiej. Policjanci udali się do mieszkania mężczyzny, gdzie po gruntownym przeszukaniu odnaleziono złoto ukryte za drewnianymi listwami pod zestawem mebli.
Obaj sprawcy zostali zatrzymani. Odpowiedzą przed sądem za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie, fałszywe zeznania oraz kradzież mienia znacznęj wartości
Komentarze (1)
im więcej będzie wykrytych przestępstw tym lepiej dla nas