Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
To był pracowity weekend dla funkcjonariuszy Straży Granicznej pracujących na warszawskim Okęciu. Dziwne zachowania pasażerów wprowadziły sporo zamieszania.
Czynności techniczne przy samolocie stojącym na płycie lotniska Pasażerce z racji na posiadanie peruki zaproponowano kontrolę w odosobnionym pomieszczeniu. W trakcie wykonywania czynności pozwoliła sobie na żarty o tym, że w jej peruce znajduje się bomba. Najwidoczniej zdenerwowała ją konieczność poddania się kontroli.
Funkcjonariusze nie wykazali się poczuciem humoru i szybko zakończyli zabawę kobiety wszczęciem przeciwko niej sprawy. Pozwolono jej kontynuować podróż, ale dostała wezwanie do stawienia się po powrocie do PSG Warszawa.
Kolejne zdarzenie dotyczyło nieopatrznie pozostawionego bagażu. Pomimo nadania komunikatu przywołującego właściciela nie pojawił się on po jego odbiór. Konieczne stało się ewakuowanie strefy w której znajdował się pozostawiony bagaż oraz użycie odpowiednich urządzeń, a także specjalnie szkolonego psa. W środku nie było materiałów wybuchowych.
Po bagaż zgłosiła się kobieta, która poprosiła o wydanie bagażu który miał należeć do jej zięcia. Tutaj też wszczęta została sprawa przeciwko mężczyźnie. Wezwanie do stawiennictwa otrzymała jego teściowa, która zobowiązała się do jego doręczenia.
Kolejne "przygody" to dwaj mężczyźni, którzy zachowywali się agresywnie wobec współpasażerów na pokładzie samolotu. Pomimo tego, że po jego opuszczeniu byli spokojni i tak wszczęto wobec nich postępowanie.
Komentarze
Brak komentarzy.