Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Trudna sytuacja finansowa pchnęła kasjerkę i jej konkubenta do próby oszustwa. Dlaczego sądzili, że wózek pełen towarów i rachunek na 15 zł nie wzbudzi podejrzeń?
Do zdarzenia doszło w jednym ze sklepów przy ul. Człuchowskiej. Pracowała tam jako kasjerka 36-letnia Magdalena R., która postanowiła we współpracy ze swoim 23-letnim konkubentem Łukaszem W. zrobić bardzo specyficzne zakupy.
Pomysł był prosty. Łukasz W. wybiera towar i kieruje się do stanowiska kasjerskiego obsługiwanego przez swoją partnerkę. Następnie podczas skanowania towaru "zaprzyjaźniona" kasjerka skanuje tylko przedmioty o niskiej wartości, żeby maksymalnie zaniżyć rachunek. Pozostałe rzeczy przekłada ponad kasą zasłaniając kod kreskowy.
W ten właśnie sposób Łukasz W. opuścił sklep z wózkiem wypełnionym po brzegi zapłaciwszy 15 złotych. Amatorzy cudzej własności nie cieszyli się długo z udanej "akcji". Zostali już przesłuchani i usłyszeli zarzut kradzieży rzeczy wartości 279 złotych.
Komentarze
Brak komentarzy.