Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Przez setki lat dzień Wszystkich Świętych zmieniał swoje oblicze. Warto jednak pamiętać także o pogańskich elementach które kształtowały obrządek od samego początku.
Grób-pomnik warszawskich powstańców na cmentarzu bródnowskim Dzień Wszystkich Świętych obchodzony jest w Kościele Katolickim od ponad tysiąca lat. Początkowo miał być świętem ku czci męczenników kościoła. Wraz z czasem został jednak rozszerzony na wszystkich świętych Kościoła. W Polsce jest to dzień wolny od pracy, co umożliwia masowe odwiedzanie miejsc pochówku bliskich. Odwiedzający cmentarze ozdabiają groby kwiatami, zapalają znicze ku pamięci zmarłych. Jest to także czas spotkań rodzinnych. Zwyczaj ten jest praktykowany nie tylko przez wierzących katolików, ale także przez ateistów czy osób innej wiary. Jego intencją jest oddanie czci i szacunku zmarłym oraz kultywowanie pamięci o nich.
Nawet władze PRL nie odważyły się zlikwidować tego święta. Starały się jedynie nadać mu charakter świecki i oficjalnie nazywały dniem Wszystkich Zmarłych, lub Świętem Zmarłych. Nazwy te na tyle utrwaliły się w świadomości społecznej, że do dzisiaj są stosowane wymiennie z nazewnictwem kościelnym.
Wbrew pozorom to nie 1 listopada był pierwotnie dniem w którym należało udać się na cmentarz celem zapalenia zniczy. Pierwotnie przeznaczony był do tego dzień 2 listopada zwany Zaduszkami, czyli modlitwą za dusze zmarłych. Zwyczaj ten wywodził się bezpośrednio z tradycji pogańskich, które kościół starał się wchłonąć wraz z procesem chrystianizacji Europy. Obecnie nie przywiązuje się do tego specjalnej wagi - tym bardziej, że dzień wolny od pracy wyznaczony jest na 1 listopada i to właśnie wtedy ludzie mają więcej czasu na podróż do nekropolii.
W Polsce na początku lat 90-tych zaczęła się przyjmować także tradycja Halloween mająca swoje korzenie w obrządku celtyckim sprzed ponad 2 tysięcy lat. Współcześnie Halloween to poprostu zabawa nawiązująca w swojej formule do gatunków filmu i literatury pełnych żywych trupów, wampirów i innych fantastycznych stworzeń pochodzących ze świata zmarłych. W zwyczaju jest organizowanie imprez na których dominuje symbolika śmierci.
Jeszcze na początku XX wieku podczas uroczystości szczególną czcią otaczano żebraków i tzw. proszalnych dziadów, siedzących przeważnie u wejścia do kościołów i cmentarzy. Z tej okazji dobre gospodynie wypiekaly tak zwane "powałki" lub inaczej "heretyczki" - byłu to małe chlebki. Ponieważ w dzień Wszystkich Świętych nie wolno było rozpalać ognia chlebki były wypiekane dzień wcześniej. Piece musiały być tego dnia wygaszone, ponieważ wierzono że są one ulubionym miejscem przebywania duchów. Uważano że złamanie tej zasady może być przyczyną pożaru.
Powałki wręczano żebrakom wraz z prośbą o modlitwę za zmarłych. Oczywiście zwyczaj ten nie dotyczył każdego żebraka, a jedynie takich którzy byli uważani za utrzymujących kontakt z zaświatami. W godzinach wieczornych rodziny gromadziły się na specjalną modlitwę, a gospodynie wystawiały chlebki na odświętnie przybrnaym stole, aby dusze zmarłych które odwiedzały dom nie odchodziły głodne. Ten element także był nawiązaniem do tradycji pogańskiej - tak zwanej uroczystości "dziadów".
Zwyczaj palenia zniczy także wywodzi się z zamierzchłej przeszłości. Początkowo palono ogniska na przykład na rozstajach dróg, aby dusze zmarłych nie zabłądziły. Dopiero później zwyczaj ten przeniesiono na cmentarze gdzie ogniska zostały zastąpione zniczami.
Komentarze
Brak komentarzy.