Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Pisaliśmy jakiś czas temu o grupie młodych ludzi, którzy usiłowali wyłudzić pieniądze od starszych ludzi podszywając się pod ich krewnych. Wówczas zatrzymano sprawców. Policjanci jednak nie zapomnieli o tamtej sprawie i wiedząc już jak działają sprawcy wiedzieli co robić. Jednak największą bohaterką jest mieszkanka Służewca, która nie dała się podejść bandytom.
Zacznijmy jednak od początku. Któregoś dnia do Starszej Pani zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako jej krewny, a konkretnie wnuczek. Wyznał "swojej" babci, że jest w pilnej potrzebie finansowej i prosi ją o przekazanie sześciu tysięcy złotych. Oczywiście miała to być pożyczka. Kobieta zgodziła się, więc oszust zapowiedział, że przyśle po pieniądze... maklera giełdowego. Tutaj na chwilę przerwijmy tę opowieść. Mam nadzieję, że nie tylko mnie zaszokowała głupota oszusta. Makler giełdowy? No przecież powszechnie wiadomo, że maklerzy giełdowi biegają jak chłopcy na posyłki po "babciach" swoich klientów żeby osobiście odebrać tak gigantyczną kwotę jak parę tysięcy złotych. To w żaden sposób nie mogło przecież wzbudzić wątpliwości...
Niestety nie wiemy, czy akurat ten element wzbudził czujność kobiety. Bez względu na powód, należy odnotować że w głowie Starszej Pani powstały pewne wątpliwości. Coś się tutaj nie zgadzało. Postanowiła wykonać genialny w swej prostocie ruch i skonsultować sprawę z członkiem rodziny. W tym momencie wszystko było już jasne. Zawiadomiono policję, która zareagowała natychmiastowo. urządzając zasadzkę. Starsza Pani i "makler" pojawili się w umówionym miejscu ale zamiast pieniędzy oszust doświadczył chłodu kajdanek.
"Maklerem" okazał się 27-letni Norbert Z., którego zatrzymanie pozwoliło na ustalenie tożsamości pozostałych uczestników przestępstwa. "Wnuczka" Piotra N., 28 lat, zatrzymano w mieszkaniu wspólnika. Następnie okazało się, że do pełni szczęścia brakuje jeszcze jednego mężczyzny z którym oszuści współdziałali.
W dniu wczorajszym zatrzymano Bartosza Sz., 27 lat, w Łomiankach. Przebywał tam rekreacyjnie na swojej działce z grupą znajomych. Policjanci przeszukali teren i w kompostowniku znaleźli słoik z amfetaminą. Nie było to dla nich zaskoczenie, bo Bartosz Sz. był im dobrze znany z wcześniejszych swoich czynów związanych z oszustwami i handlem narkotykami. Do tego dopisano mu współdziałanie w grupie oszukującej ludzi metodą "na wnuczka".
Znajomi przestępcy, a więc 32-letnia Sylwia W., 18-letni Patryk K., a także 20-letni Piotr K. również zostali zatrzymani. Policjanci podejrzewają, że też mogą mieć coś wspólnego z wyłudzeniami. W trakcie czynności funkcjonariusze znaleźli przy Sylwii W. działkę marihuany.
Funkcjonariusze przypuszczają, że banda działała od ponad pół roku. Norbert Z. i Piotr N. mogą trafić za kratki na 8 lat. Co do reszty to czekają na decyzję prokuratura i sądu. Przyłączamy się do apeli policji o zgłaszanie podobnych przypadków.
Komentarze
Brak komentarzy.