Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Mieszkanie w bloku - czy też patrząc szerzej - na osiedlu mieszkaniowym ma swoje wady. Najtrudniejsza jest konieczność wypracowania kompromisu pomiędzy współmieszkańcami.
Fot. mat. pras. KSP Każdy ma swoje przyzwyczajenia i swój sposób funkcjonowania, który częstokroć w jakiś sposób odbija się na jakości życia sąsiadów. Nie tylko kłopotliwe jest zamiłowanie do głośnego oglądania telewizji, rozmawiania, słuchania muzyki czy też trunków wysokoprocentowych ale także cechy charakteru takie jak kłótliwość, egocentryzm czy pieniactwo. Niekiedy mieszanka wybuchowa kończy się tragedią.
Do zdarzenia doszło w podwarszawskich Markach w wyniku ciągnącego się od dawna konfliktu pomiędzy dwoma mężczyznami. Obaj lubili sobie wypić i prowokować się nawzajem do kłótni i bójki. Tym razem nie skończyło się na paru siniakach. Nie wiadomo czy był to splot okoliczności, czy też sprawca nie potrafił pohamować swojej agresji.
Policjanci dostali zgłoszenie, że przed jednym z bloków leży mężczyzna z zakrwawioną twarzą. Przybyli na miejsce funkcjonariusze stwierdzili liczne obrażenia na jego ciele i natychmiast przystąpili do udzielenia pierwszej pomocy oraz wezwali karetkę. Niestety przybyły zespół ratowniczy stwierdził zgon 51-latka. Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Przesłuchanie świadków skierowało ich w kierunku budynków gospodarczych znajdujących się niedaleko osiedla. Tam znaleźli 47-letniego Waldemara S., który był podejrzany o pobicie starszego mężczyzny. Miał 1,2 promila we krwi.
Przesłuchanie potwierdziło podejrzenia funkcjonariuszy. Waldemar S. znał ofiarę, która według jego słów nadużywała alkoholu i prowokowała go do kłótni i bójek. Tym razem miało być podobnie. Wywiązała się awantura i bijatyka w trakcie której poszkodowany mężczyzna miał przewrócić się na ziemię. Waldemar S. nie udzielając mu pomocy odszedł z miejsca zdarzenia. Nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji i o śmierci sąsiada dowiedział się dopiero od policjantów. Za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego zgonem grozi mu 12 lat więzienia. Zastosowano wobec niego 3 miesięczny areszt tymczasowy.
Obserwując zdarzenia mające charakter kryminalny można znaleźć jeden punkt wspólny dla prawie wszystkich przestępstw. Przeważnie umyślne bądź nieumyślne zadziałanie na czyjąś szkodę następuje pod wpływem alkoholu. Piwo, wino, wódka - to wszystko jest dla ludzi, ale należy się kontrolować. W chwili gdy obserwujemy u siebie narastającą agresję po spożyciu określonej dawki alkoholu to warto się nad tym zastanowić i wyciągnąć wnioski. Tym bardziej, że alkohol zaburza naszą percepcję. Obserwowany pod jego wpływem świat nie jest tak naprawdę tą samą rzeczywistością co "na trzeźwo". Inaczej interpretujemy zdarzenia, słowa, emocje innych osób, co w połączeniu z odmiennym niż normalnie procesem decyzyjnym może doprowadzić do tragedii.
Komentarze
Brak komentarzy.