Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
W takiej sytuacji organizowanie jakiś wart obronnych i generalnie podejmowanie akcji z kategorii "ma być jak chcemy i koniec" przez stosunkowo nieliczną grupę społeczną jest tylko wyrazem jej poczucia wykluczenia z głównego nurtu społeczno-politycznego. Dla tych ludzi "obrona" krzyża jest wyrażeniem sprzeciwu wobec procesów społecznych które odrzucają szanowane przez nich wartości. Nie wierzą w instytucje Państwa i nie czują się skutecznie reprezentowani przez swoich przedstawicieli w demokratycznych instytucjach państwa.
Wyśmiewanie ich, organizowanie kontrmanifestacji i jakiekolwiek wyrażanie negatywnych emocji w ich kierunku jest tylko kopaniem leżącego. Jaki bowiem odniesie skutek poza zapewnieniem dobrego humoru osobom przypuszczającym takie ataki? Żaden, poza udowodnieniem, że "światła" część społeczeństwa jest skażona nietolerancją i niestety nienawiścią. Bycie tolerancyjnym nie polega na nieprześladowaniu tych których lubimy pomimo ich odmienności, ale właśnie na pozwolenie wyrażania siebie przez tych których nie lubimy.
Martwić w tej sytuacji powinna także absolutna niekompetencja władz miasta i państwa, które nie potrafią sobie poradzić z tą dość przejrzystą sytuacją. Jeśli osoby okupujące krzyż przed Pałacem Prezydenckim łamią prawo to powinny zostać usunięte i ukarane. Jeśli go nie łamią to nie ma o czym mówić i warto potraktować to zdarzenie jako demonstrację różnorodności społecznej a nie formę dyskursu politycznego.
Komentarze
Brak komentarzy.