Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Czescy dyplomaci postanowili "zrobić dobry uczynek" i podarowali Warszawie lipy drobnolistne. To podobno z dobrego serca ale w kontekście tego co się ostatnio dzieje na Ursynowie z ochroną środowiska, może być to różnie odczytane.
Fot. mat. pras.Urzędu Miasta Warszawa Aż 50 lip drobnolistnych przekazał władzom Ursynowa ambasador Republiki Czeskiej w Polsce Jan Sechter. Jak relacjonuje serwis prasowy Miasta wczoraj nastąpiło uroczyste zasadzenie drzew w obecności władz dzielnicy i czeskich dyplomatów. - Jako dyplomaci działający w praktyce, razem z czeskimi szkółkami, zrobiliśmy dobry uczynek. - powiedział ambasador. Drzewa zostały podarowane naszemu miast przez Związek Szkółkarzy Republiki Czeskiej na znak przyjaźni i "słowiańskiej solidarności"
- Każda z lip, które otrzymaliśmy w darze będzie dla kogoś chwilą wytchnienia, a dla nas wszystkich ozdobą jednego z najładniejszych warszawskich parków. - mówiła w podziękowaniach burmistrz Ursynowa Urszula Kierkowska. - Za kilkanaście lat zakwitną i przeżyją nas i nasze dzieci - wyraził przekonanie czeski ambasador. Tę okazję Burmistrz postanowiła wykorzystać na przypomnienie, że Ursynów zmienia swoje oblicze. - Jeszcze niedawno kojarzył się z blokowiskiem, jednak przez ostatnie lata udało się nam ten wizerunek zmienić. Odpoczynku i relaksu szukamy właśnie wśród drzew - miała powiedzieć Urszula Kierkowska.
Mieszkanka Kabat: Walczymy o prawo do oddechu!
Brzmi to niezwykle jeśli przypomnimy sobie wczorajszą debatę podczas sesji Rady Miasta, gdzie ze strony mieszkańców Kabat padały gorzkie słowa nie tylko pod adresem Metra Warszawskiego i urzędników Miasta, ale także władz dzielnicy Ursynów.
Przypomnijmy, że wedle ich relacji użyto przy inwestycji rozbudowy stacji techniczno-postojowej (Kabaty) oleju kreozotowego, który jest substancją toksyczną i rakotwórczą. Ponadto wydziela intensywny i wręcz żrący fetor uniemożliwiający normalne życie mieszkańcom okolicznych osiedli. Można mieć poważne wątpliwości, czy mieszkańcy Kabat też z chęcią relaksują się wśród drzew "Zielonego Ursynowa". Podobno boją się wychodzić na ulicę i otwierać okna w mieszkaniach.
Komentarze
Brak komentarzy.