Wtorek, 22 maja 28°C Imieniny: Emila, Neleny, Romy

Guździoł o Salon24: Pluralizmu nie można zadekretować

ma, 2010-11-13 14:58

- Już teraz 30,7% przebadanych blogerów i komentatorów Salonu24 myśli o opuszczeniu serwisu - mówi socjolog Grzegorz Guździoł w rozmowie z eKurjerem Warszawskim.

Grzegorz Guździoł Fot. Grzegorz Guździoł Grzegorz Guździoł

ekjw: Możemy obserwować dynamiczny wzrost polskiej blogosfery. Szczególnie popularny stał się Salon24, który Pan badał jako socjolog. Dlaczego akurat ta blogosfera znalazła takie uznanie wśród internautów?


Salon24 stwarza szanse realizacji wysoko cenionej w demokracji idei sfery publicznej. Zgodnie z podtytułem miał być „Niezależnym forum publicystów”. Nawet jeśli był wzorowany na serwisie Huffington Post, to w przeciwieństwie do niego, główny ciężar tworzenia nowych treści spoczywa tutaj nie na zawodowych publicystach i komentatorach lecz na amatorach i anonimowych (na ogół) autorach. Formuła tego miejsca zakłada możliwość dyskusji jednych z drugimi...

Przepraszam że wejdę w słowo, ale możliwość komentowania i dyskusji dają też inne miejsca w sieci. Musi być jakiś konkretny powód popularności Salonu.

W tym przypadku jest to jednak o tyle ważne, że część z gości Salonu jest wpływowymi osobami, dziennikarzami przyczyniającymi się do formowania opinii publicznej. Jego szef Igor Janke wyraził kiedyś nawet opinię, iż Salon czytuje 90% ważnych polityków i dziennikarzy. Otwiera to drogę do nawiązania debaty w której możliwe jest dojście do sprzężenia zwrotnego pomiędzy publicznością czytelników a mediami, a w konsekwencji pośredniczenia w jakimś stopniu w procesie kształtowania opinii publicznej. To bardzo atrakcyjna sytuacja dla osób które chciałyby w czymś takim uczestniczyć będąc poza środowiskiem mediów. Niebagatelna jest też kwestia dostępności informacji nieobecnych w głównym nurcie obiegu medialnego.

Na Salonie takowe się pojawiają?

Jak wynika z badań, dla dwóch trzecich badanych Salon24 jest miejscem w którym można zdobyć informacje niedostępne w innych mediach, z tym, że nie chodzi tutaj o same „newsy”, jako że Salon24 nie jest medium informacyjnym, ile raczej o ich interpretacje. Jest on miejscem w którym można podjąć tematy i wątki niechętnie omawiane bądź w ogóle nieobecne w oficjalnych i komercyjnych kanałach obiegu informacji – sprawy często trudne, kontrowersyjne, niepoprawne politycznie. Można zaryzykować tezę, iż miejsca takie jak S24 odpowiadają również na problem deficytu informacyjnego. Na jej poparcie można przywołać skokowy przyrost popularności serwisu po 10 kwietnia.

Z Pana badań wynika, że około 63% badanych uznało Salon24 za medium opiniotwórcze. To dość zaskakujące. Anonimowi użytkownicy nie wydają się specjalnie rzetelni. Czy opiniotwórczość może w takiej sytuacji zaistnieć?
Strona: 1 2 3

Komentarze (1)

  • Marek2010-11-21 09:43

    Orwell się w grobie przewraca.

    + odpowiedz | cytujOceń: 0

Imię/nick:

Komentarz:

  Akceptuję warunki polityki prywatności.

 

Skorzystaj z naszej aplikacji

Nie przegap

Słówko dnia

Jacht
(ang. Yacht) statek różnego typu, rozmiaru i kształtu, najczęściej niewielki żaglowiec służący do celów sportowych lub turystycznych

Ostatnie wypowiedzi

reklama

Komentowane

Plusożercy

W obiektywie

  • Samba na ulicach Pragi cz.1 - fotoreportaż bez komentarza
  • AIR SOFT GUN, czyli zabawki dla dużych chłopców (foto)
  • Dialogi Penisa 2 (foto)
  • Parada Równości - fotoreportaż bez komentarza
  • CHT Marywilska 44 (foto)
  • X-lecie IPN (foto)
  • CHT Marywilska 44 (foto)
  • Święto Niepodległości w obiektywie (foto) cz.1
  • AIR SOFT GUN, czyli zabawki dla dużych chłopców (foto)
  • Warszawiak w USA (foto) cz.1
  • „Światełko do nieba” podczas WOŚP (foto)