Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Każde pokolenie dzieciaków, tych młodszych i starszych wymyśla sobie własne gry i zabawy. Słynne więc były, klisza, cajtka, kukuso, guzikbol, noże, kapsle itp. Żadna nie równają się jednak z "Zośką". Młodzi warszawianie grają w nią już prawie sto lat.
Hugo Oehmichen: W przedszkolu Miejscem gry są korytarze szkół podstawowych, uniwersytetów, skwery, parki i tysiące innych miejsc przestrzeni miejskiej. Nazwa została wymyślona w okresie międzywojnia. Gra powstała zapewne na bazie "niewyczerpanych złóż chłopięcej pomysłowości". Dla "zabicia czasu" grupka ludzi ustawiała się w kółku, podbijając "zośkę" póki nie spadła. "Zośka" to "włóczkowaty pompon, obciążony ołowianą plombą", może nią być również kawałek szmatki wypchanej gorczycą.
Zasady gry są banalnie proste. Od kilku lub kilkunastu graczy staje w kole naprzeciw siebie. Chodzi o to aby jak najdłużej utrzymać w powietrzu "Zośkę", żeby zwyczajnie nie spadła na ziemię. Kryterium może być również liczba odbić, które można wykonywać całym ciałem (wyłączając ręce), głównie "Zośkę" odbija się jednak nogą. "Zośka" winna być widziana przez wszystkich graczy. Gra wydaje się prosta, ale każdy kto widział z jaką ekwilibrystykę i finezję grają w nią młodzi ludzie wie iż może to być prawdziwa sztuka.
W "Zośkę", jako silnie związaną z natura ludzką gra się na całym świecie, w kulturze językowej anglosasów znana jest jako Footbag.Gra była popularna w tej postaci jeszcze na początku lat sześćdziesiątych XX w. Jakiś czas temu widziałem grających w nią młodych studentów.Czy "Zośka" jest w stanie rywalizować z dopalaczami, cóż kwestia wychowania, dominujących grup, wpływu liderów, kształtu dominujących form zachowania.
Komentarze
Brak komentarzy.