Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Nadmiar obowiązków, presja czasu, a do tego niezadowolony szef? Od tego wszystkiego boli głowa, a poziom zestresowania przeradza się w nerwicę? Potrzebny jest dzień wolny, ale czy szef to zrozumie? Według naukowców jeden na pięciu pracowników bierze urlop z powodu silnego stresu, ale się do tego nie przyznaje.
Fot. sxc.hu Czasami stres może odebrać wolę walki Niemal wszyscy pracownicy boją się przyznać, że czasami powodem do wzięcia jednego dnia wolnego jest zmęczenie i stres, dlatego podczas wyjaśniania przyczyny podają bardziej "namacalne" problemy.
Miliony kłamstw z życia wzięte takie jak nudności, choroba w rodzinie, badania, pogrzeb tworzone są tylko po to, by ukryć silne zmęczenie psychiczne i nie pokazać się w negatywnym świetle.
Jak podaje Daily Mail, problem ten nadal jest tematem tabu. Chociaż siedem na dziesięć osób chciałoby omówić z przełożonymi swoje problemy w pracy, to jednak liczą, że pierwszy krok zostanie wykonany ze strony zwierzchników. Widząc typowe oznaki przemęczenia i zestresowania, które w konsekwencji dają niski poziom wydajności pracodawca powinien zainteresować się sprawą i podjąć z podwładnym rozmowę - tyle teorii, bo wszyscy wiemy jak to wygląda w praktyce. Najczęściej pies z kulawą nogą nie zainteresuje się poziomem stresu, czy przemęczeniem pracownika.
Badania wykonane przez Królewskie Kolegium Psychiatryczne sugerują, że warto się skupić na tym problemie, ponieważ przedsiębiorstwa na nieobecności pracownika tracą około 8 miliardów dolarów rocznie.
Paul Farmer, kierownik "Mind" (organizacja dbająca o zdrowie psychiczne w Anglii) stwierdził, że miliony ludzi doświadcza silnej nerwicy w pracy i fakt, że tak wiele osób zmuszonych jest do kłamstwa świadczy o tym, że problem ten nie znajduje rozwiązania, co będzie w przyszłości poważnie obciążało przedsiębiorstwa.
Jeżeli pracownicy nie będą mieć poczucia, że mogą szczerze porozmawiać ze swoim szefem, za to będą odczuwać silą presję związana z niską wydajnością, to będzie to jedynie działało na niekorzyść formy - dodaje.
Dlatego warto nawoływać pracodawców do wspierania otwartości pomiędzy szefem, a podwładnym. Aby pracownicy mieli poczucie, że ich problemy będą wspólnie rozwiązywane.
Tym bardziej, że badania pokazują, że większość pracowników uważa, że ich szefowie nie robią nic, aby dbać o dobre samopoczucie swoich pracowników w miejscu pracy.
Pan Farmer stwierdził, że stres nie może być tematem tabu. Udając, że problemu nie ma, tylko sprawiamy, że stan rzeczy jedyne się pogarsza.
Komentarze (3)
niestety pracodawcę z prawdziwego zdarzenia
spotkać można tylko w filmach
@misia: a co to za dziwo "pracodawca z prawdziwego zdarzenia"? pracodawca to nie czlonek jakiejs wyjatkowej kasty, czy jakis nadprzyrodzony ktos. Pracodawca to zwykly czlowiek, taki jak my. To nasz sasiad, kolega, czlonek rodziny. Zwykla osoba, ze swoimi cechami charakteru i wadami. Problem w tym, ze w Polsce nadal panuje mentalnosc niewolnicza, tzn. uznaje sie pracodawce za kogos nadprzyrodzonego o specjalnych wlasciwosciach - kogos kogo sie boimy i nie chcemy denerwowac. W tym jest problem! Czesto tez pracodawcy nie sa przygotowani do pelnienia funkcji zarzadczej i zle ja wykonuja stwarzajac problemy - to tez jest problem.
@realistyk: spoko koles, widac ze sam jestes czyims szefem ze tak sie bulwersujesz;D