Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Czy wiesz ile czasu tracisz w korkach? Uwaga, to może być dla niektórych naprawdę szokujące.
Na warszawskich ulicach godziny szczytu są praktycznie przez cały dzień. Wszyscy mieszkańcy Warszawy są doświadczeni przez życie poprzez wystawanie w niekończących się korkach. Z różnych przyczyn warszawskie ulice są już teraz zapchane do granic możliwości, a proces przybywania liczby samochodów na naszych drogach wcale nie sprawia wrażenia jakoby miał zamiar słabnąć.
"W Warszawie, według raportu NIK donoszącego o działaniach podejmowanych na rzecz usprawnienia systemu transportowego, przypada 1189 samochodów osobowych na 1000 mieszkańców " - pisze na swoim blogu ekonomista transportu Adam Fularz w tekście "Tylko megapolis uratuje Polskę w globalnym wyścigu". W Berlinie ten wskaźnik ma wynosić 319 prywatnych pojazdów osobowych na 1000 osób. W Warszawie mamy więc cztery razy więcej samochodów.
Czesław Bielecki w ramach swojej kampanii wyborczej stworzył na podstawie obliczeń Super Expressu z dnia 26.03.2010, internetową stronę korko-godzinomierz. Co z niego wynika? W ciągu czterech lat warszawiak który dojeżdża do Centrum pięć razy w tygodniu traci następującą ilość godzino-dni: mieszkaniec Białołęki 15 godzin tygodniowo, co się przekłada na 3120 godzin i 130 dni w ciągu czterech lat. Tyle samo tracimy na dojazd z Wesołej. Jadąc z Wawra i Wilanowa już znacznie mniej, bo tylko 95 dni stoisz w korkach. Ursus to 87 dni postoju.
Nie znamy metodologii tych wyliczeń, ale jeśli te dane są choć częściowo odwzorowujące rzeczywistość to można powiedzieć, że jest to przerażające. W ciągu czterech lat jesteśmy zmuszeni odstać w korkach nawet 130 dni. W trakcie 30-stu lat pracy zawodowej, kiedy najbardziej dotknięci jesteśmy uciążliwością ulicznych korków, może to być łącznie nawet 3 lata (975 dni).
Komentarze
Brak komentarzy.