Naprawiamy wieże audio, magnetowidy VHS, TV, amplitunery, radia, magnetofony, odtwarzacze CD.
Podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta omawiana jest sprawa krzyża pod Pałacem Prezydenckim. Głos zabrała prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz odżegnując się od odpowiedzialności za przedłużające się rozwiązanie problemu z obrońcami krzyża.
Obrońcy krzyża i ich przeciwnicy w ogromnej manifestacji pod Pałacem Prezydenckim. Według prezydent cała awantura to próba bojkotu prezydenta wybranego w demokratycznych wyborach i niegodne granie krzyżem. - Krzyż nie powinien być instrumentem rozgrywek politycznych - twierdzi Hanna Gronkiewicz-Waltz. Równocześnie odpiera zarzuty, że jest odpowiedzialna za nie rozwiązanie problemu. - Właścicielem terenu jest kancelaria prezydenta - twierdzi prezydent i uważa że nakłanianie jej do usunięcia krzyża to zachęcanie do działań sprzecznych z prawem.
Równocześnie zwróciła uwagę, że Pałac Prezydencki i jego otoczenie jest szczególnie ważne z punktu widzenia obecnych tam obiektów architektury. Postawienie tam pomnika mogłoby naruszyć wartość zabytkową tego rejonu. - To nie jest teren na którym wedle aktualnych emocji coś tam można sobie postawić - mówiła Gronkiewicz-Waltz.
Tymczasem jeden z radnych SLD zwrócił uwagę, że sytuacja staje się niebezpieczna, a incydent z granatem może być ostatnim dzwonkiem. - Sytuacja wymknęła się spod kontroli, oczekujemy nacisków na Kancelarię Prezydenta - powiedział radny Sojuszu.
Według Bartosza Dominiaka z SDPL miasto jest stroną konfliktu. - Na Boga! Ci ludzie stoją tam już kilka tygodni. To nie jest zgromadzenie spontaniczne - powiedział radny. Według niego obrońcy krzyża podejmują nielegalne działania dokonując zgromadzenia bez pozwolenia władz. - Czy obecni tam funkcjonariusze poinformowały odpowiednie władze że ma miejsce nielegalne zgromadzenie - pytał Dominiak.
Również według radnego SDPL należy naciskać na Kancelarię Prezydenta, bo jest on pałacem wszystkich Polaków i jako siedziba najwyższych organów państwa i powinna być w pełni świecka. - Jeden z mieszkańców Warszawy zadał mi pytanie, które chce teraz powtórzyć. Kiedy skończy się ten cyrk? - zakończył swoją wypowiedź radny.
Komentarze
Brak komentarzy.