Środa, 23 maja 25°C Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty

W sieci

Oferty sponsorowane

reklama

Kinga Sochacka (Warszawa jest Kobietą): nie boję się feministycznej łatki

t.w., 2010-11-30 14:43

- Pomysł zrodził się z babskich rozmów przy winie - mówi Kinga Sochacka, współorganizatorka festiwalu "Warszawa jest Kobietą" w rozmowie z eKurjerem Warszawskim.

Festiwalu "Warszawa jest Kobietą" Fot. Adam Pańczuk Kinga Sochacka (z lewej) i Katarzyna Kazimierowska - organizatorki festiwalu "Warszawa jest Kobietą"

eKjW: Festiwal "Warszawa jest Kobietą" mimo iż  organizowany dopiero drugi raz stał się bardzo ważnym punktem na mapie kulturalnej stolicy. Jak dokonały tego dwie dziewczyny?
     
W Warszawie niewątpliwie brakowało tego typu imprezy, zadedykowanej mieszkankom stolicy, młodym, starszym, rodowitym i przyjezdnym. Chodzi o wymianę doświadczeń, żeby kobiety rozmawiały z kobietami, żeby się wspierały, żeby siła kobiet dojrzałych udzielała się młodszym i vice versa. Chciałyśmy z Kasią [Katarzyna Kazimierowska jest drugą organizatorką WjK - przyp. red.] zrobić taki festiwal, na który same z przyjemnością byśmy poszły i wyciągnęły znajomych.
     
Jak powstał pomysł WjK?
     
Pomysł zrodził się z babskich rozmów przy winie. Powiedziałyśmy sobie: Ja jestem kobietą - ty jesteś kobietą - porozmawiajmy o tym. Nie przyświecało temu na początku feministyczne ideolo. Mam wrażenie, że feministyczna łatka bardziej dystansuje niż integruje i mam nadzieję, że nasz festiwal chociaż trochę to zmieni.

Rozumiem iż rozmach festiwalowych imprez wynika z sukcesu pierwszej edycji? Co się stało w zeszłym roku?

Rozmach, bo w spotkaniu udział bierze Pani Prezydent Warszawy i Barbara Labuda? Ludziom się wydaje, że musi iść za tym rozmach i szerokie plecy. A to wydarzyło się zwyczajnie, napisałyśmy pismo, załączyłyśmy scenariusz spotkania, napisałyśmy jakie to jest dla nas ważne i się udało. Kwestia odwagi.

Mam wrażenie że Wasze logo jest bardzo bojowe. O coś walczycie?
     
Warszawska Syrenka trzymająca miecz w dłoni, mówi do mnie: "hej! Jestem tutaj - gotowa do konfrontacji"!  Czy o coś walczymy? Może o czas, o to, żeby było go więcej, ale to chyba moja prywatna walka.  O to, żeby ze skromnych funduszy wykrzesać coś naprawdę atrakcyjnego, na poziomie i zróżnicowanego, tak aby każdy znalazł w tym coś dla siebie.

Strona: 1 2

Komentarze (1)

  • samiec alfa2010-11-30 17:15

    No no , złoto dziewuchy.

    + odpowiedz | cytujOceń: 0

Imię/nick:

Komentarz:

  Akceptuję warunki polityki prywatności.

 

Skorzystaj z naszej aplikacji

Nie przegap

Słówko dnia

Jacht
(ang. Yacht) statek różnego typu, rozmiaru i kształtu, najczęściej niewielki żaglowiec służący do celów sportowych lub turystycznych

Ostatnie wypowiedzi

reklama

Komentowane

Plusożercy

W obiektywie

  • AIR SOFT GUN, czyli zabawki dla dużych chłopców (foto)
  • X-lecie IPN (foto)
  • Święto Niepodległości w obiektywie (foto) cz.2
  • Warszawiak w Japonii (foto)
  • „Światełko do nieba” podczas WOŚP (foto)
  • Festiwal Niewinni Czarodzieje 2010 (foto)
  • Święto Niepodległości w obiektywie (foto) cz.2
  • Festiwal Salsy w obiektywie (foto) cz. 4
  • Miedwiediew i Wulff w Warszawie (foto)
  • Warszawiak w USA (foto) cz.1
  • Dzień Otwartych Drzwi MSZ (foto)